Moje wpisy jedździeckie:


2012-12-09, komentarzy (0)

Szkolenie metodami naturalnymi Weny

Szkolenie metodami naturalnymi Weny

Wena- klacz fiordzka, jej matką jest Wera, a ojcem Tokaj. Urodziła się 1 czerwca 2011 roku. Może i nie ma najlepszych papierów ze swojej rasy, ale dla mnie znaczy znacznie więcej, również jak jej rodzie, ponieważ to od nich zaczęła się moja przygoda z końmi. Może nie najlepiej radziłam sobie na początku, ale teraz wiem czego pragnę najbardziej na ś…

zobacz więcej »


2012-08-05, komentarzy (1)

Moje studia na UWM zootechnika

Moje studia na UWM zootechnika

Pierwszego sierpnia wyjechałam razem z tatą i siostrą do Olsztyna, aby złożyć podanie do akademika. Podróż na Mazury jest sama w sobie piękna, ale gdy jedziesz w takiej samej pozycji przez 225 km, jest ona wyczerpująca. Podczas podróży rozglądałam się za ośrodkami jeździeckimi. Kiedy dotarłam już pod akademik byłam tak zdenerwowana, że z początku s…

zobacz więcej »


2012-05-23, komentarzy (4)

Nie zapomnę. NIGDY!

Nie zapomnę. NIGDY!

W sobotę 19 maja 2012 roku musiałam pożegnać moją najukochańszą klacz. Werę. To przeżycie pozostanie w moim życiu. Nigdy nie zapomną moich początków właśnie na tej klaczy. Od samego początku towarzyszyłam przy nauce Wery. To ja prowadziłam ją w ręku, gdy Milena na nią wsiadała, a gdy ja na nią pierwszy raz wsiadłam nauczyłam ją ustępowania od…

zobacz więcej »


2012-02-24, komentarzy (4)

Wera, tylko już się nie bój, dobrze?

Wera, tylko już się nie bój, dobrze?

Dziś, czyli 24 lutego 2012 roku, przeżyłam niezwykłą rzecz. Wera przestała już bać się galopowania na ujeżdżalni! Ale może od początkuRano czułam się trochę senna, trochę smutna, co było winą pogody. Do Jaksic jechałam z siostrą, Zosią, autobusem. Siostra od razu zauważyła mój markotny humor i próbowała mnie pocieszyć opowiastkami albo zwyczajn…

zobacz więcej »


2012-01-28, komentarzy (2)

Czwartek niby zwykły dzień, a jednak

Czwartek  niby zwykły dzień, a jednak

Czwartek 26 stycznia 2012 roku. Od poniedziałku nie mogłam doczekać się tego dnia, nie dość, że w szkole same sprawdziany to jeszcze świadomość o zbliżającej się maturze mnie dobijały. Ten dzień w końcu przyszedł! Skończyłam lekcje o 11:10, więc bardzo wcześnie. Przyszłam do domu i od razu spytałam się mamie czy jest tata. Odpowiedź była twierdząca…

zobacz więcej »


2011-10-28, komentarzy (1)

Tokaj z ośrodka hipoterapii "Tęcza"

Tokaj z ośrodka hipoterapii

Gdy poznałam Tokaja miał jakieś 4 lata. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w jego długiej grzywie i tajemniczym spojrzeniu. Od samego początku nie mogłam się doczekać, kiedy na niego wsiądę. Chwila ta nadeszła po niespełna dwóch tygodniach moich praktyk. Byłam bardzo przejęta, ponieważ jest on najwyższym koniem w stajni i do tego ogierem. Ni…

zobacz więcej »


2011-10-15, komentarzy (1)

Wspólne wyścigi na fiordach z siostrą

Wspólne wyścigi na fiordach z siostrą

W te wakacje jeździłam do ośrodka razem z siostrą, Zosią, która jest młodsza ode mnie o rok. W ten dzień, który przyniósł nam największą frajdę w życiu, jechałyśmy do ośrodka rowerami. Od samego rana siostra pytała mi się, czy wyjedziemy razem na dużą łąkę. Ja szczerze bałam się trochę o nią, ponieważ dopiero co nauczyła się galopować. Ale powiedzi…

zobacz więcej »


2011-10-04, komentarzy (0)

Wera- klacz fiordzka

Wera- klacz fiordzka

Gdy poznałam Werę miała 2,5 roku, czyli była w idealnym wieku do nauki. Właściciele Wery (Państwo Matz) zamówili treserkę koni, Milenę, której pomagałam w oswajaniu i ujeżdżaniu klaczy.Oczywiście zaczęłyśmy od przyzwyczajania jej do noszenia czegoś na grzbiecie. Po kilku tygodniach zaczęłam na nią wsiadać. Wera cofała się i nie chciała w ogóle rusz…

zobacz więcej »


2011-09-30, komentarzy (1)

Moje początki pracy z końmi

Moje początki pracy z końmi

Od przedszkola myślę tylko o koniach. Niestety nie miałam tak dobrze, aby pójść na naukę jazdy w młodym wieku. Oczywiście to nie dlatego, że rodzice są skąpi, czy nie chcieli abym się nimi interesowała. Mama i tata kupowali mi książki o koniach, a ja z pasją je czytałam i czytam do dziś. Mam jeszcze trzy siostry, które nie są tak świrnięte jak ja…

zobacz więcej »